Jaga liderem, płocczanie poza grupą mistrzowską! jagiellonia białystok radosc po golu (2) Full view

Jaga liderem, płocczanie poza grupą mistrzowską!

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej polskiej ekstraklasy Legia Warszawa pokonała 2:1 Cracovię, zapewniając sobie przed fazą finałową drugie miejsce w klasyfikacji. W meczu decydującym o tym, kto zagra w grupie mistrzowskiej, Arka Gdynia zremisowała z Wisłą Płock 1:1. W związku z tym team z Mazowsza będzie bił się o utrzymanie. Liderem po 30 kolejkach jest Jagiellonia Białystok, która pokonała Piasta Gliwice 1:0.

LEGIA GONI Z POZYCJI WICELIDERA

Krakowianie do swojego starcia przystępowali po zremisowanym bezbramkowo boju z Jagiellonią Białystok przed tygodniem. Ponadto z nożem na gardle przystępował do potyczki z legionistami opiekun krakowian, który nie mógł być pewny tego, że utrzyma swoją posadę na stanowisku trenera.

Z kolei warszawianie zamierzali zrobić wszystko, co w ich mocy, aby wygrać i zgodnie z tradycją ESA 37 po 30 ligowych kolejkach być na pierwszym miejscu.

Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na obiekcie w Grodzie Kraka musieli czekać do 18. minuty. Pierwsze trafienie padło łupem Dominika Nagy’ego, który otworzył wynik rywalizacji.

Jednak na przerwę obie ekipy udały się z remisem, bo tuż przed końcem pierwszej połowy do wyrównania doprowadził Damian Dąbrowski. Po zmianie stron swoją niemoc strzelecką przełamał Tomas Necid, który zdobył bramkę na 2:1 dla Legii i warszawianie mogli cieszyć się ze swojego 17. zwycięstwo w trwającej kampanii.

Cracovia – Legia Warszawa 1:2 (1:1)
0:1 Nagy 18′
1:1 Dąbrowski 44′
1:2 Necid 50′

SHERIDAN DAJE KOMPLET

Gliwiczanie w tym sezonie nie przypominają drużyny, która w poprzedniej kampanii była wymieniana jako jeden z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

Zgoła odmiennie wyglądała sytuacja białostoczan, którzy mieli zamiar pokrzyżować plany Legii Warszawa i Lecha Poznań, a tym samym zakończyć rozgrywki na pierwszej pozycji.

Wynik rywalizacji otworzył Cilian Sheridan, który zaliczył swoje drugie trafienie w trwającej kampanii. Po zmianie stron zawodnik Dumy Podlasia miał szanse na to, aby podwyższyć prowadzenie, ale bez efektu. Ostatecznie i tak trzy „oczka” zainkasowała Jagiellonia.

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1)
0:1 Sheridan 25′

NAFCIARZE POMOGLI KORONIE, ALE NIE SOBIE

Płocczanie przed pierwszym gwizdkiem sędziego nie mogli być pewni gry w grupie mistrzowskiej. Podopieczni Marcina Kaczmarka byli jedną z pięciu ekip, która walczyła o to w starciu w ramach 30. kolejki Lotto Ekstraklasy.

Tymczasem gdynianie mieli zamiar zrehabilitować się swoim kibicom za porażkę w derbach, a ponadto powalczyć o pierwszą wiktorię pod wodzą trenera Leszka Ojrzyńskiego.

Mecz w Gdynii daleki był od pasjonującego widowiska. W pierwszej połowie gola strzelił Rafał Siemaszko, który cztery minuty przed końcem podstawowego czasu rywalizacji w pierwszej połowie wpisał się na listę strzelców.

Ostatnie słowo należało jednak do Nafciarzy, którzy w doliczonym czasie rywalizacji po uderzeniu z rzutu karnego Jose Kante doprowadzili do remisu. Niemniej wynik ten nie dał płocczanom upragnionego awansu do grupy mistrzowskiej.

Arka Gdynia – Wisła Płock 1:1 (1:0)
1:0 Siemaszko 41′
1:1 Kante 90+5′ (k.)

SMUDA ZEMŚCIŁ SIĘ NA WIŚLE

Rywalizacja toczona w Lublinie nie miała większego znaczenia dla losów tabeli polskiej ekstraklasy. Wszystko dlatego, że bez względu na to, jakim wynikiem zakończyłoby się starcie Górników z zawodnikami Białej Gwiazdy, to piłkarze Dumy Lubelszczyzny byliby czerwoną latarnią rozgrywek, a Wisła zajęłaby piąte miejsce. Mimo wszystko przedstawiciele obu teamów przekonywali przed spotkaniem, że walczą o pełną pulę.

Pierwszy gol w spotkaniu padł w 22. minucie, a jego autorem był Bartosz Śpiączka. Na tym jednym trafieniu napastnik ekipy Franciszka Smudy jednak nie poprzestał i w drugiej odsłonie zaliczył drugie trafienie.

W międzyczasie trafienie na 1:1 zaliczył Arkadiusz Głowacki, a gola na 2:1 strzelił Grzegorz Bonin. Ostatecznie zawodnicy Dumy Lubelszczyzny zwyciężyli 3:1, przerywając passę wiślaków bez porażki, która liczyła cztery mecze.

Górnik Łęczna – Wisła Kraków 3:1 (1:0)

1:0 Śpiączka 22′
1:1 Głowacki 71′
2:1 Bonin 80′
3:1 Śpiączka 90+2′

Written by Katarzyna Mielnik

Krakowianka z wyboru. W derbach stolicy Małopolski kibicuje północnej stronie Błoń. Lubi podróżować po Polsce, zwykle "przypadkowo" natrafiając na spotkania Ekstraklasy lub polskiej reprezentacji. Zwykle można ją spotkać z aparatem. Pasjonatka oceanografii.

Related Articles

Leave a comment